Nazwa nie jest przypadkowa. Wierzę, że każdy przedmiot, każde światło i każda faktura ma swoją postać — formę, którą można odkryć i wydobyć.
Projektowanie zaczynam od pytań: kim jest gość, jak działa lokal, co marka chce powiedzieć bez słów. Dopiero potem sięgam po materiał i proporcję. Tak powstają wnętrza, które nie są tylko ładne — są celne.
Pracuję w pełnym zakresie: od koncepcji, przez dokumentację wykonawczą, po nadzór nad realizacją. Dzięki temu wizja, którą pokazuję na początku, dociera nienaruszona aż na otwarcie.